Galeria na Smolnej

Renata Celnikier „Muzyczne” (aktualna wystawa)

wystaw malarstwa czynna od 30 września do 26 października 2017

 

Renata Celnikier
1949 urodziła się w Warszawie 
1975 dyplom magistra inżyniera elektronika na Politechnice Warszawskiej
samouk sztuk pięknych; malarskich, graficznych i infograficznych 
tworzy, realizuje i opracowuje do druku okładki książek i broszur, plakaty, grafiki dużego formatu, łamie książki i broszury
realizuje ilustracje i projekty graficzne na zamówienie

W 1978 roku wyjechałam z Polski i zatrzymałam się w Paryżu, gdzie nadal mieszkam i tworzę.
Bogate zbiory Muzeów Paryskich, dzieła Wspaniałych Twórców, jak Rembrandt, Cézanne, Modigliani, Klee i jeszcze wielu innych równie wyjątkowych, nauczyły i nadal uczą patrzeć na świat i poszerzają moją wiedzę niezbędną dla ciągłego rozwoju w malarstwie i rysunku.
Po latach studiów i analiz kompozycji, technik malarskich i przyswojeniu prawa rządzącego kolorem, moje malarstwo się narodziło i rozwija się z biegiem lat. Mój pierwszy cykl malarski „Pejzaż Kobiet” był wystawiony w „Press Club de France” w Paryżu w 1987 r. Późniejsze wystawy były poświęcone cyklom malarskim „Pejzaże urbanistyczne”, „Pejzaże”, „Roślinne”, „Muzyczne”.
Obrazy i rysunki z cyklu „Muzyczne” powstają podczas koncertów i prób orkiestr, muzyków... (Archie Shepp, Yehudi Menuhin, Myu Whun Chung James Conlon, Pierre Boulez, Kristian Zimerman, Itzak Perlman, Seiji Ozawa, l’Ensemble InterContemporain, Polish Festival Orchestra i wielu innych równie znamienitych...)
Malowanie muzyki nie polega na tworzeniu pod jej wpływem, ani też w szukaniu inspiracji w muzyce, czy w czymkolwiek innym.
Stawką jest PREZENTACJA MUZYKI, „uczynienie jej widzialną’’, tak jak pisał Paul Klee. Malowanie oznacza komponowanie, chwytanie i przedstawianie struktury świata. Pierre Boulez pisał: „…każdy z tych dwóch światów (muzyka i malarstwo) ma swoją specyfikę i (…) relacja między nimi może być jedynie natury strukturalnej. Każda dosłowna transkrypcja stanie się absurdalną.”
Malowanie grających muzyków jest środkiem pozwalającym na osiągnięcie tego celu. Nie chodzi o przedstawienie jednego lub paru muzyków, lecz uchwycenie muzyki w trakcie jej powstawania, o namacalne oddanie jej kompozycji, o ujawnienie jej tajemniczej wizji.
Muzyk sam jest modelem.
Orkiestra sama staje się obrazem.
Dopiero orkiestra w trakcie gry, w dynamice swego działania, pozwala dziełu muzycznemu przyoblec się w materię malarską, w niej się utrwalić i daje mi szansę na stworzenie nowych form ekspresji artystycznych.

 

Renata Celnikier

Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na korzystanie z plików cookies. Więcej w dziale Polityka prywatności.