DKS

Media o nas

Wołyń: idylla i rzeź. Dyskusja wokół nowego numeru „Tekstualia”

Gazeta Wyborcza nr 247, 22.10.2013, s. 13

 

Ten numer kwartalnika „Tekstualia” wywołał dyskusję, zanim się jeszcze ukazał. Chodzi o tezę, którą starają się udowodnić redaktorzy pisma Piotr Mitzner i Halyna Dubyk o istnieniu odrębnej literatury wołyńskiej tworzonej na przestrzeni XX w. przez związanych z tym regionem Polaków, Ukraińców, Żydów, Niemców, Rosjan. Na poparcie przytaczają utwory powstałe zarówno przed wojną, kiedy Wołyń należał do Polski, jak i po niej, m.in. twórczość przedstawicieli zapomnianej dziś grupy poetyckiej Wołyń z lat 30.

Polemizuje z nimi prof. Edward Kasperski, członek rady naukowej pisma. Jego zdaniem coś takiego jak literatura wołyńska nie istnieje, bo poza geograficznym położeniem między przedwojennym województwem wołyńskim a dzisiejszym ukraińskim Wołyniem nie ma punktów stycznych. Czystki etniczne, Holocaust i przesiedlenia w radykalny sposób zmieniły region społecznie i kulturowo. Łączenie autorów z różnych porządków "rozmywa dramatyczne dzieje Wołynia" - pisze historyk.

Wołyń to wciąż krwawiąca rana, przedmiot sporu historyków i paliwo dla polityków prawicy, którzy wykorzystują go do bieżącej walki, jak przy okazji obchodów 70. rocznicy rzezi wołyńskiej. Czy przywoływanie w tym kontekście wierszy przedwojennych poetów opiewających sielankowy krajobraz okolic Równego nie jest wyrazem niebezpiecznej nostalgii? Czy zamiast budować mitologię wielokulturowej małej ojczyzny, nie lepiej wyjaśniać różnice, które doprowadziły do tragedii?

Jednak „Tekstualia” tych różnic nie ukrywają, przeciwnie. Są tu fragmenty korespondencji Jerzego Stempowskiego, który pisał o szkodliwej, kolonizacyjnej polityce II RP, utrzymującej region w stanie ekonomicznej zapaści i podsycającej konflikty religijne. "Za dowód zbiorowego szału służyć mogą kroki podjęte na Kresach przeciw Cerkwi. Wszyscy wiedzą, jakie siły wybuchowe wyzwalają konflikty religijne, i wszelka przytomna administracja unika ich najstaranniej" - pisał Stempowski, wspominając burzenie cerkwi i przymusowe konwersje na katolicyzm w latach 30.

Jest i relacja Henryka Józewskiego, wojewody wołyńskiego w latach 1928–38, który starał się rozładowywać konflikty, narażając się na niechęć Andrija Szeptyckiego, greckokatolickiego metropolity Lwowa. Józewski pokazuje, że sytuację na Wołyniu tuż przed wybuchem wojny zaogniali i hierarchowie Kościoła, i endecja próbująca zdusić ukraiński ruch narodowy. Odniosło to skutek odwrotny do zamierzonego, zamiast polonizacji wywołało renesans ukraińskiego nacjonalizmu, co w 1943 r. skumulowało się w wybuch mściwego okrucieństwa wobec polskiej mniejszości.

Zaletą tego numeru jest pokazanie, że Wołyń to także żywioł rosyjski, który reprezentuje twórczość Aleksandra Kondratiewa i Lwa Gomolickiego, żydowski – wiersze Chajma Nachmana Bialika i Pereca Markisza - oraz romski - w postaci poematu Bronisławy Wajs - Papuszy - o zagładzie Romów na Wołyniu. Literatura wołyńska nie przyniosła arcydzieł, ale zgadzam się z Piotrem Mitznerem, że warto badać nie tylko literackie szczyty, ale także pagórki, by znaleźć rzeczy interesujące. I warto bronić koncepcji regionalizmu literackiego. Jeżeli mówimy dziś o gdańskiej prozie, włączając w nią Grassa, Chwina i Huellego, dlaczego nie włączyć w tę samą orbitę Czesława Janczarskiego, Papuszy i współczesnych pisarzy ukraińskich? To pokazuje ścieranie się różnych perspektyw widzenia tego samego mikroświata.

„Tekstualia” odbierają politykom monopol na dyskusję o Wołyniu, przenosząc dyskusję z pola historycznych roszczeń na pole literatury, które daje szansę na budowanie dialogu Polski z Ukrainą. Trudno przecenić ten gest, nawet jeśli to początek drogi

Roman Pawłowski
Cały tekst: www.wyborcza.pl/

NASZE AKTYWNOŚCI

Documentarium

Documentarium

twórcza grupa pasjonatów filmu dokumentalnego
Grupy artystyczne

Grupy artystyczne

Przyjdź / zobacz / zapisz się!
Documentarium

Documentarium

twórcza grupa pasjonatów filmu dokumentalnego
Grupy artystyczne

Grupy artystyczne

Przyjdź / zobacz / zapisz się!
Documentarium

Documentarium

twórcza grupa pasjonatów filmu dokumentalnego
Grupy artystyczne

Grupy artystyczne

Przyjdź / zobacz / zapisz się!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką prywatności. Jeśli nie wyrażasz zgody, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce. Więcej →

Zmiany w Polityce Prywatności


Zgodnie z wymogami prawnymi nałożonymi przez Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, w niniejszym Serwisie obowiązuje nowa Polityka prywatności, w której znajdują się wszystkie informacje dotyczące zbierania, przetwarzania i ochrony danych osobowych użytkowników tego Serwisu.

Przypominamy ponadto, że dla prawidłowego działania serwisu używamy informacji zapisanych w plikach cookies. W ustawieniach przeglądarki internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies.

Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies w niniejszym Serwisie, prosimy o zmianę ustawień w przeglądarce lub opuszczenie Serwisu.

Polityka prywatności